Co nam Allah dał‚ czyli moja Gambia

Co nam Allah dał‚ czyli moja Gambia

Ekipa e-podroze.net.pl poleca:

Kylos.pl - Najlepsze w Polsce profesjonalne serwery wirtualne, vps i dedykowane!!

Kylos.pl - Najlepsze profesjonalne serwery vps, wirtualne i dedykowane w Polsce!! Poleca ekipa e-podroze.net.pl.

MasterNET.pl - Najtańsze domeny i przedłużenia w Polsce!! Bez haczyków. Tani i dobry hosting.

MasterNET.pl - Najtańsze domeny i przedłużenia w Polsce!! Bez haczyków. Tani hosting. Poleca ekipa e-podroze.net.pl.

Lista artykułów z tagiem: turysci

Łaska Allaha

Allah dał! Nasz prom przybił w końcu do portu! Opuszczono klapę na ląd i zaczęły wyjeżdżać pierwsze samochody. Pojawiły się dumnie kroczące kobiety z tobołkami na głowach i dziećmi przewiązanymi na plecach. W ciągu kilku minut prom opustoszał. O godzinie dziewiątej trzydzieści mogliśmy jako pierwsi wejść na pokład promu mając do wyboru dwa górne pokłady. Najniższy - dolny pokład był zarezerwowany dla posiadaczy najtańszych biletów oraz dla samochodów.

Wieczorna impreza

Po kolacji (kasza kuskus z pyszną rybą) do hotelu zeszło kilkanaście osób z miasteczka. Biali turyści stanowią tutaj nie lada rzadkość, w związku z czym mieszkańcy Gambii chcieli nam pokazać to, co mają najcenniejsze – swoją kulturę. Na szybko powołana orkiestra wybijała gorące afrykańskie rytmy na swoich, ręcznie wykonanych bębnach.
Zobacz nasze hotele w karpaczu Aktualna oferta!



Zobacz nasze hotele w karpaczu Aktualna oferta!

Powiązany artykuł: Karta z pamiętnika - Indie krajem kontrastów cz.2 Mysore, Park Narodowy Bandipur

Zobacz także:

Bara czyli tam, gdzie się kończy asfalt

Wyjechaliśmy z portu i udaliśmy się w stronę miejscowości o nazwie Bara. Niskie budynki, wszystkie jednakowo pokryte blachą falistą, a wokół każdego domu beczki po olejach. Dzieci przyjaźnie machające. Jednak przy dojeździe do końca miasteczka kierowca gwałtownie hamuje. -Proszę państwa, tutaj jest ostatni sklep, w którym możecie zrobić zakupy.

Odprawa

W gambijskim porcie wita nasz jego ochrona. Znudzony ochroniarz wchodzi do naszego busa. Zaczyna się dokładne sprawdzanie dokumentów kierowcy oraz naszych biletów na prom.

Podróż z kozą

-Co to takiego? – zapytał chłopak z kozą patrząc jak siłuję się z kartą pamięci w aparacie. Z pewnością był to pretekst do rozpoczęcia rozmowy. Opowiedział mi o tym, że jedzie w głąb kraju do rodziny i, jak Allah da, dwa dni będzie jechał. Zdziwiony spytałem dlaczego podróżuje z kozą. -Nie mogę jest zostawić w domu, bo nie będzie jej miał kto karmić. Ta koza to wszystko co posiadam. Daje mi mleko.


Wszelkie prawa zastrzeżone © 2009